Za kilka dni przypada kolejna rocznica wybuchu Powstania Styczniowego - wielkiego zrywu wolnościowego Polaków, którzy przypominali światu swoje prawo do wolności i niepodległości.
W związku z tym społeczność Naszej Szkoły - Zespołu Szkół im. K.K. Baczyńskiego w Sokołowie Podlaskim (w którym uczy się młodzież z całego powiatu) wyruszyła szlakiem pamięci po Ziemi Sokołowskiej, chcąc zapalić znicze i złożyć biało-czerwone serca na grobach powstańczych weteranów oraz Miejscach Pamięci Narodowej (uczniowie: Weronika Kalisiak, Jakub Bańkowski, Praski Maciej, Patrycja Bukowicka z oddziału reprezentacyjnego i Wiktoria Salach pod opieką Jacka Odziemczyka oraz z pomocą Bartka Demianiuka. Za przygotowanie serc niech podziękowania przyjmie z kolei Adam Borowy).
Białe i czerwone znicze zapaliliśmy w:
-Wyrozęby: przy grobach Leona Sulimy Sułkowskiego (wyryta na nim inskrypcja nagrobna jest moim zdaniem chyba najpiękniejszym takim zapisem w naszym powiecie – pisałem Wam o niej w jednym z wcześniejszych postów) i Władysława Wilkiewicza. Razem z nami byli uczniowie Publicznej Szkoły Podstawowej w Wyrozębach-Podawcach pod opieką p. Bogdana Czarnockiego.
-Skrzeszew: przy grobie Karola Ochenkowskiego, właściciela dóbr skrzeszewskich, członka konspiracyjnej administracji powstańczej pełniącego funkcję okręgowego prawdopodobnie aż do lutego 1864 r. A na grobie jakże znamienna maksyma, mówiąca chyba wszystko: ,,Po czynach ich poznacie’’.
-Sterdyń: przy pomniku poświęconym uwłaszczeniu chłopów przez Tymczasowy Rząd Narodowy. Dziękujemy w tym miejscu za obecność ks. Grzegorzowi Wierzbickiemu, proboszczowi parafii pw. św. Anny w Sterdyni.
-Seroczyn: przy nagrobku weterana Jana Sińczuka.
-Kosów Lacki: przy grobach weteranów Antoniego Waszczuka i Feliksa Bartczuka (warto przy tym pamiętać, że F. Bartczuk do chwili śmierci 9 marca 1946 r. był ostatnim żyjącym weteranem powstania styczniowego w całej Polsce).
-Grochów: przy pomniku ku czci Władysława Rawicza i Rudolfa Freytaga – rządcy w majątku Rawicza, uczestnika bitwy pod Węgrowem w lutym 1863 r. Z kolei W. Rawicz, od lipca 1863 r. to konspiracyjny naczelnik cywilny powstańczego województwa podlaskiego, stracony przez Rosjan w Siedlcach 21 listopada 1863 r. Bohater przez wyjątkowo duże ,,B”. Na udziale w powstaniu niewiele mógł zyskać, bo i przed nim bardzo wiele miał. Do pomysłu wybuchu powstania podchodził ostrożnie. Ale gdy się dokonało, rozpoczął walkę bez reszty mu się poświęcając, bo gdy swoi idą do boju – swoich się nie zostawia…
-Krasnodęby-Sypytki: przy pomniku poświęconym pamięci ks. Stanisława Brzóski i Franciszka Wilczyńskiego. Ale w tym miejscu pamięć należy się także, a może przede wszystkim Ksaweremu Bielińskiemu, który ich ukrywał. Został za to aresztowany i zesłany na Syberię, z której już nigdy do rodzinnego zaścianka nie powrócił. Nigdy nie zobaczył już więcej żony i dzieci. Człowiek miary Rawicza. To o nim i jemu podobnych informuje umieszczona obok tablica, którą miałem wielką przyjemność kilka lat temu napisać.
-Siwe Bagno: przy pomniku koło Dębu Powstańców, gdzie według różnych przekazów Rosjanie wieszali styczniowych insurgentów i 1 marca 1863 r. doszło do walki oddziału ,,Janko Sokoła’’ (Jana Matlińskiego) z wojskami carskimi.
-Sokołów Podlaski: przy pomniku poświęconym pamięci ks. Stanisława Brzóski i Franciszka Wilczyńskiego; przy grobach weteranów na cmentarzu przy ul. Chopina (Jana Waszkiewicza, Szymona Rudnickiego, Antoniego Piećki, Juliana Przywózkiego), przy grobie familijnym Wrońskich, Ścisłowskich i Kurkowskich, gdzie spoczywa Julian Wroński, współpracownik ks. Stanisława Brzóski.
Pamiętamy. Jacek Odziemczyk